Witaj na forum

Rzemiosło - ( Garncarstwo ) Siwaki a grafitowanie

Brodzisław - Nie Lis 18, 2012 8:54 pm
: Temat postu: ( Garncarstwo ) Siwaki a grafitowanie
Cytując Reinfussa : ,, Charakterystyczne dla wielu ośrodków, czarne, nieglazurowane garnki tzw. siwaki, osiągają swój kolor dzięki specjalnemu wypałowi polegającemu na tym, że po zupełnym wypaleniu naczyń pozostawia się je w piecu, wypalając nadal przez pewien czas przy zmniejszonym dopływie powietrza. Tlenek węgla, czyli czad, który wówczas wytwarza się w piecu, odbiera pewną część tlenu ze znajdujących się w czerepach związków żelaza, które zamiast na czerwono barwią teraz naczynia na kolor szary lub czarny z charakterystycznym metalicznym połyskiem.
Garncarze nie zdają sobie sprawy z istoty procesu chemicznego przypisując czernienie naczyń ,, dymieniu ''. Zjawisko to nie powinno nas dziwić, skoro nawet wykształceni autorowie podawali bezpodstawne informacje o rzekomym grafitowaniu siwaków lub zaczernianiu ich powierzchni przy pomocy sadzy, która osadza się w piecu po zamknięciu przewodów wentylacyjnych..., ... Brak dostępu powietrza powoduje, że w czasie spalania wytwarza się w piecu duża ilość czadu ( tlenku węgla, CO ) potrzebnego do częściowego odtlenienia związków żelaza barwiących glinę na czerwono. "
Pomścibor - Nie Lis 18, 2012 9:11 pm
:
dokładnie tak się dzieje. Jeśli by wypalić siwaki ponownie, bez zamykania dopływu powietrza, znowu glina będzie czerwona.
Brodzisław - Nie Lis 18, 2012 9:23 pm
:
:D no właśnie
Brodzisław - Nie Lis 18, 2012 9:27 pm
:
co do samego grafitowania to tyle się tylko dowiedziałem, że w kulturze łużyckiej sproszkowany grafit suchy lub zmieszany z wodą, tłuszczem lub krwią nanoszony był na wysuszone naczynie. Następnie miejsca te były polerowane, a niekiedy natłuszczane . nigdzie natomiast nie dowiedziałem się skąd brali grafit ... heheh .
Brodzisław - Nie Lis 18, 2012 9:39 pm
:
Inna wzmianka dotycząca kultury łużyckiej mówi że '' grafit naturalny był tłuczony lub rozcierany i mieszany z wodą oraz być może niewielką ilością gliny. Tą zawiesiną malowano powierzchnie angobowanych, średnio wysuszonych naczyń, a następnie wygładzano''. Ten sam autor tj. Mogielnicka-Urban pisze też, że : " wyroby zaprawione sadzą przed wypaleniem lub powierzchniowo nią pokryte maja taka samą lub bardziej intensywną czerń i metaliczny połysk, pozostawiają ślady przy pocieraniu i reagują podobnie na różne odczynniki chemiczne jak naczynia grafitowane.."
ogólnie nie ma więc jednej ewangelii na ten temat mamy natomiast co próbować w przyszłym sezonie :)