Witaj na forum Strona Główna
HomeStrona główna  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
PODZIAŁ RÓL SPOŁECZNYCH MIĘDZY PŁCIAMI WŚRÓD SŁOWIAN

jak oceniasz?
1
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
0%
 0%  [ 0 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
6
0%
 0%  [ 0 ]
7
0%
 0%  [ 0 ]
8
0%
 0%  [ 0 ]
9
33%
 33%  [ 1 ]
10
66%
 66%  [ 2 ]
Głosowań: 0
Wszystkich Głosów: 3

Autor Wiadomość
Dragomir 
Pitu pitu




Wiek: 34
Posty: 1090
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: Czw Mar 22, 2007 1:38 pm   PODZIAŁ RÓL SPOŁECZNYCH MIĘDZY PŁCIAMI WŚRÓD SŁOWIAN

Pierwszy referat Nadzieji czytajcie oceniajcie jeżeli coś się nie podoba pisać i motywować oczywista, zrobimy dobrą selekcję.
Po tym jak referat zostanie zatwierdzony umieścimy go w jakimś przyklejonym.

Do pobrania:
Kod:
http://www.test.myride.pl/referaty/PODZIAŁ RÓL SPOŁECZNYCH MIĘDZY PŁCIAMI WŚRÓD SŁOWIAN1.doc





„ PODZIAŁ RÓL SPOŁECZNYCH MIĘDZY PŁCIAMI WŚRÓD SŁOWIAN”


Plemiona słowiańskie doby wczesnego średniowiecza (VI-Xw), choć rozproszone na wielkich terenach utrzymywały podobieństwo zarówno w zakresie języków jak i organizacji społecznej. Początkowo podstawową jednostką społeczną była wielka rodzina o charakterze patriarchalnym, składająca się z rodziców, synów z żonami i dziećmi, niekiedy dalszych krewnych. Najczęściej w skład takiej rodziny wchodziły trzy bądź więcej pokoleń.
Społeczeństwo zamieszkujące tereny ziem polskich, było społeczeństwem typowo rolniczym. Właśnie z rolnictwa utrzymywała się większa część ludności tu zamieszkałej, a zarazem ten dział wywierał największy wpływ na organizację społeczeństwa, na jego poglądy i obyczaje. Na członkach rodziny spoczywały prace związane nie tylko bezpośrednio z uprawą roli i łączącym się z nią chowem bydła, ale także wyrób narzędzi pracy, naczyń i ubrań, budownictwo i konserwacja zabudowań.
Typowe gospodarstwo rodzinne (źreb) mogło mierzyć około 50 ha obszaru. Jednak ze względu na formę ówczesnego rolnictwa cały obszar nie był wykorzystywany rok rocznie – znaczna jego część leżała odłogiem. Stosowano technikę wypaleniskową , polegającą na wypaleniu połaci lasu i użytkowaniu jej aż do wyjałowienia gleby. Ogień usuwał nie tylko roślinność leśną ale dawał popiół użyźniający glebę. W ten sposób zbyteczne było przygotowywanie jej pod uprawę, gdyż mało zwięzła gleba leśna pod wpływem wysokiej temperatury ulegała większemu spulchnieniu, ułatwiając siew. Pozostałością z tamtych czasów są nazwy niektórych miejscowości jak: Żary, Żarki, Praga (od prażenia), Trzebnica, Trzebnia (od trzebieży – karczowania lasu). Uprawiano zboża: proso, żyto, pszenicę, jęczmień oraz jarzyny: rzepę i kapustę. Hodowla zwierząt obejmowała bydło, świnie i owce. Pożywienie uzupełniano zbieractwem jagód i grzybów, bartnictwem (forma leśnego chowu pszczół), łowieniem ryb i polowaniem.
Utrzymanie gospodarstwa, któremu towarzyszyła duża różnorodność zadań możliwe było tylko wówczas, gdy pracowała w nim dostateczna ilość rąk. Dlatego też żonaci synowie nie dążyli do usamodzielnienia się. Na kobietach spoczywały zadania wymagające większej cykliczności, obowiązki dnia codziennego, nie tylko w okresach nasilenia prac polowych. Tak zwana instytucja snochactwa , którą stosowali Słowianie polegała na ożenku nieletniego jeszcze chłopca z dojrzałą już panną, w stosunku co do której obowiązki małżeńskie wypełniał teść bądź inny mężczyzna z nowej rodziny.
Na czele rodziny stał najstarszy mężczyzna z rodu gospodź czy gospodzin . Jego autorytet oparty był na długoletnim doświadczeniu i tradycji. W sprawach dotyczących całej wspólnoty głosu nie byli pozbawieni również pozostali dorośli mężczyźni. Zadaniem gospodzina było również łagodzenie wszelkich sporów i konfliktów wspólnotowych i rozwiązywanie ich.
Zależność kobiety we wspólnocie była podwójna bowiem musiała się poddać woli ojca i męża. Nieposłusznej zaś kobiecie groziło wypędzenie lub wykluczenie ze wspólnoty. Poćpiegą nazywano tą, która nie sprawdziła się w roli żony i została oddalona przez męża. Wówczas wracała do domu rodzinnego albo wybierała los nierządnicy.
Praktyczne położenie żeńskiej części wśród społeczności nie było złe – młode i urodziwe kobiety przywiązywały do siebie mężów , a dla rodziny cenne były jako matki i siła robocza. Starsze kobiety posiadały cenne doświadczenie w zakresie organizacji prac domowych czy ziołolecznictwie, które było domeną płci słabszej. Często kobiety hodowały przy domostwie niektóre zioła, inne zbierały po lasach i łąkach, znały ich skuteczność i zastosowanie. Pomocna ziołolecznictwu była magia, opanowanie zaklęć i gestów magicznych ratujących od nieszczęścia bądź sprowadzających je, było powodem strachu wśród ludności. Szanowano więc i bano się kobiet biegłych w magii- wiedźm- mogących odczyniać lub rzucać uroki.
Wypadki losowe takie jak wojna czy pomór w wyniku chorób, sprawiały ,że wspólnota rodzinna ulegała rozbiciu, wówczas przy życiu zostawały jednostki lub nieliczne grupki, były one jednak tak małe, że nie miały sposobności na przetrwanie. Wcielano je wtedy do innej rodziny dopełniając wszelkich obrzędów mających symbolizować wejście do nowej rodziny.
Zdarzało się również, że szeregi rodzinne zasilali niewolnicy (jeńcy pozostawieni po odparciu napastnika lub przypadający z podziału łupów po wyprawie). Niewolnik stawał się praktycznie członkiem rodziny, uczestnicząc w pracach polowych i korzystając z jej plonów. Różnicą był jednak fakt jego niższego statusu w hierarchii rodzinnej, bowiem nie miał on prawa głosu i w ten sposób był na takiej samej pozycji jak nieletnie dzieci, które nazywano otrokami podobnie jak niewolników.
Siedliska wczesnosłowiańskie zwane były siodłami, które obejmowały domostwo jednej rodziny. Osiedlano się tak aby mieć dogodny dostęp do pola, a odległość w jakiej znajdowały się poszczególne siodła dzieliła odległość kilkuset metrów, jednak nie mogła być na tyle duża aby odizolować rodzinę gospodarującą. Bezpieczniej było zamieszkiwać w kompleksie sąsiedzkim, istniało wtedy mniejsze prawdopodobieństwo napaści czy rabunku. Cały taki kompleks tworzył opole – zorganizowaną wspólnotę rodzin odrębnie gospodarujących, ale z sobą współpracujących , połączonych licznymi interesami i występujących solidarnie na zewnątrz. Współpraca z sąsiadami już w okresach nasilenia prac polowych ułatwiała ich sprawne przeprowadzenie. Wypas bydła na wspólnych pastwiskach, organizowany wspólnie, zaoszczędzał rąk do pracy. Kooperacji wymagało też zabezpieczenie mienia przed klęskami żywiołowymi – wznoszenie tam przeciw powodzi, tłumienie pożaru, nocna stróża przed ogniem, rabunkiem lub niespodziewaną napaścią. O wspólnych prawach opola, o przedsięwzięciach, które należało podjąć, radzili gospodzinowie, a w wypadkach szczególnie ważnych decyzji dla wspólnoty sąsiedzkiej zwoływano wiec . Brali w nim udział wszyscy dorośli mężczyźni. W praktyce ich uczestnictwo ograniczało się raczej do obecności przy obradach, niż do aktywnego udziału w dyskusjach, ponieważ stanowiska poszczególnych rodzin były już wcześniej uzgodnione.
Tradycje rzemieślnicze Słowian sięgają III w.p.n.e , na co wskazują wykopaliska archeologiczne, które ukazały m.in. rozległe skupisko ośrodków produkcji ceramicznej w rejonie Igołomi pod Krakowem. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego, gdzie ceramika słowiańska miała największy rynek zbytu tradycje kontynuowali rzemieślnicy wędrowni. Od VI w. rzemiosło zaczęto udoskonalać co wskazywałoby na pojawienie się rzemieślników zawodowych. Wśród takich na szczególną uwagę należy zwrócić na kowala, który produkował i udoskonalał narzędzia pracy. Właśnie za jego przyczyną narzędzia drewniane zostały uzupełnione częściami żelaznymi. W ten sposób od VI do X w. do orki coraz częściej stosuje się radło z żelazną radlicą , drewnianą bronę uzupełnia się żelaznymi zębami, a przy motykach i rydlach pojawiają się żelazne ostrza i okucia. Nowe narzędzia rolnicze pozwalały osiągnąć wyższe plony, a przede wszystkim ułatwiały pracę rolnika.
Wraz z ewolucją narzędzi wzmogła się emancypacja mężczyzn, praca stała się łatwiejsza a co za tym idzie mniej czasochłonna, przez co dorośli mężczyźni chętniej wychodzili spod zwierzchnictwa patriarchy, tworząc własne gospodarstwa. Postęp techniczny wpłynął też na zmianę organizacji społecznej, bowiem typ wielkiej rodziny przestał być postacią samodzielnej jednostki gospodarczej.
Z kolei w inny sposób na dezorganizację starego ładu społecznego wpłynęli ci, którzy trudnili się rabunkiem. Tworząc grupki rabusiów, nękali ludność osiadł a napadami. Dbając aby w ten sposób osiągnąć odpowiednie zyski, doskonalili się w walce i wzmacniali swój oręż. Groźby napadów zmusiły ludność opola do obrony mienia, toteż na dorosłych mężczyzn spadł obowiązek pełnienia kolejno tak zwanej stróży nocnej, czyli czuwania czy nie zbliża się niepożądany nieprzyjaciel, a w takim wypadku należało zaalarmować sąsiadów. Takie zabezpieczenia nie zawsze wystarczały, trzeba więc było wyjść poza ramy jednego opola, łącząc się z kilkoma sąsiednimi. Spowodowało to poszerzenie więzi organizacyjnej i obszaru działania, tym samym model organizacji zmienił się na organizacje plemienno –terytorialną. Hierarchia zespołu sąsiadujących wspólnot nie uległa zmianie, obowiązywała forma taka jak w pojedynczym opolu – sprawy najbardziej sporne i doniosłe rozstrzygane były na wiecach. Tak samo jak w opolu więcej praktycznie znaczyły opinie naczelników rodzin, wśród nich zaś grupy najzamożniejszej. Z tych właśnie najzamożniejszych tworzyła się grupa arystokracji plemiennej, która działając w interesie ogółu, wzmacniała jednocześnie własne stanowisko społeczne. Z grona owej arystokracji wybierano ludzi do pełnienia różnych stałych lub sporadycznych funkcji kierowniczych, w szczególności dowódcę obrony, który zwany był prawdopodobnie przez wspólnotę wojewodą . W ramach sprawnej obrony tworzono stałą siłę zbrojną spośród młodych ludzi, którzy zerwali więzy rodzinne, a częstokroć ich zaznajomienie z wojaczką wywodziło się z uczestnictwa w bandach łupieckich. Plemię potrzebowało zbrojnych i nie obciążonych obowiązkami ludzi, tym zaś ludziom potrzebne było stałe miejsce do odpoczynku, regularne otrzymywanie pożywienia i odzieży. Za te świadczenia brali na siebie obowiązek obrony określonego terytorium. Stawali się w ten sposób zbrojną drużyną plemienia, pozostającą pod dowództwem wojewody. Stałą siedzibę drużynnicy znajdowali w grodach wznoszonych w celu skuteczniejszej obrony.
Utrzymywanie drużyny wymagało od społeczeństwa nie tylko wznoszenia i konserwowania grodów, ale także żywienia ich załóg. Część płodów rolnych trzeba było przeznaczać na potrzeby organizacji wojskowej.
Coraz to nowe elementy, które pojawiały się z życiu codziennym opolan powodowały powolne przeobrażenia wspólnot sąsiedzkich, które w ramach wzajemnej pomocy, świadczyły usługi , które ułatwiały pracę i bytowanie, powodowały powstawanie coraz to nowych organizacji wewnątrz plemiennych a tym samym stopniowe przeobrażenie się terytorialnych organizacji wolnych wspólnot w organizacje państwowe.


Bibliografia:

1. Dowiat Jerzy: „Polska – Państwem Średniowiecznej Europy”
Wydawnictwo : Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Warszawa 1968
2. „Encyklopedia Popularna PWN”
Wydawnictwo : Wydawnictwo Naukowe PWN
Warszawa 1995
3. Manikowska Halina, Tazbirowa Julia „Historia 1” (Średniowiecze)
Wydawnictwo: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne
Warszawa 1998
_________________

Zapraszam do naszego sklepu motocyklowego
www.Motocykl24.pl - Sklep motocyklowy internetowy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Reklama